7. Kalisz Ambient Festiwal – fotorelacja

Po raz trzeci w Centrum Kultury i Sztuki gościły gwiazdy muzyki eksperymentalnej i nie tylko. W ramach siódmej edycji Kalisz Ambient Festival wystąpiły między innymi grecka wokalistka Kriistal Ann i czarna dama polskiej sceny – Anja Orthodox. Pojawiła się także legendarna formacja nowofalowa – Variete. Były koncerty, muzyczne targi i after party w festiwalowym klubie. 

Kalisz Ambient Festiwal to impreza kierowana do fanów muzyki ambientowej, elektronicznej i eksperymentalnej. To były dwa koncertowe dni z udziałem między innymi greckich muzyków.

Kriistal Ann jest jedną z najbardziej utalentowanych artystek gatunku minimal cold wave na świecie, która na początku 2014 roku stworzyła wraz ze swoim partnerem projekt Paradox Obscur. To jeden z najciekawszych współczesnych projektów synthpopowych, nawiązujący stylistycznie do syntezatorowej klasyki lat osiemdziesiątych. Podczas drugiego dnia festiwalu na deskach Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu zobaczyliśmy wyjątkowy koncert, którego główną bohaterką była wokalistka zespołu Closterkeller – Anja Orthodox. Czarna dama polskiej sceny muzycznej wykonała w duecie wszystkie największe hity swojego zespołu. Na Kalisz Ambient Festival przyjechał także legendarny zespół Variété. To jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny nowofalowej lat 80. XX w. W swojej twórczości prezentuje chłodną, surową muzykę po części inspirowaną The Cure czy Joy Division. Jesienią zeszłego roku ukazał się ich najnowszy, długo oczekiwany album „Nie Wiem”.

Wśród w sumie ośmiu muzycznych projektów prezentowanych w ramach KAF nie mogło zabraknąć rodzimego przedstawiciela sceny eksperymentalnej. Dzięki powołanemu dwa lata temu do życia festiwalowi Made In Kalisz publiczność miała możliwość decydowania, kogo zechce posłuchać podczas jesiennej gali Kalisz Ambient Festiwal. W tym roku było to Blokowisko.

„Festiwal podobał mi się od samego początku, bo stylistycznie był bardzo różnorodny” – powiedział Łukasz Jaskóła, który przybył na KAF po raz kolejny. „Zaskoczył mnie drugiego dnia kaliski duet, bo takiego elektronicznego punka robionego w dwie osoby wcześniej nie słyszałem. Podobały mi się te wykrzyczane refreny „Oddajcie nam blokowiska” i z „Wojny”. I w ogóle ten drugi dzień festiwalu był dla mnie bardziej poetycki. Nie tylko ze względu na teksty Blokowiska, ale także wszystko to, co ze skrzypcami robiła Mia Zebelka. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś grał jednocześnie dwoma smykami, wykonywał gitarowe riffy na skrzypcach i tworzył muzykę ze sprzężeń instrumentu z odsłuchowymi kolumnami. Crosterkeller to nie moje klimaty, ale koncert był wzruszający, bo Ania nawiązała bardzo dobry kontakt z widownią, wspominając 30 lat na scenie. Ponadto Anja śpiewa swoje teksty i tworzy bardzo silny emocjonalny przekaz. Finał właściwie nie był ambientowy, ale spotkanie z klasyką Variete było dużą przyjemnością. Jeden z wykonawców powiedział, że pragnie, aby jego muzyka współpracowała z wyobraźnią. Myślę, że w tym kryje się tajemnica wszystkich koncertów KAF”.

„A mnie się bardziej podobała dzień pierwszy właśnie z tego powodu, że był bardziej elektroniczny” – powiedziała z kolei Karolina Spławik Olek, która po raz pierwszy brała udział w Kalisz Ambient Festival. „Dla mnie samej to było śmieszne, że właściwie słuchałam namiętnie takiej muzyki, ale nie wiedziałam, że nazywa się ją ambientową. Piątkowy finał w wykonaniu Paradox Obscur z Grecji był po prostu czadowy. Przeżyłam szok następnego dnia, bo nie wiedziałam, że mamy taki fajny duet w Kaliszu, który wygrał marcowy festiwal. Anja Orthodox jest klasą samą w sobie i zabrzmiała rewelacyjnie, a na koniec miło było posłuchać zespołu nieelektronicznego, z tradycyjnymi instrumentami. Była to muzyka w klimacie, ale zrobiona w pełnym składzie”.

 „Jestem ogromnie zadowolony. Zarówno pod względem muzycznym, jak i organizacyjnym, to był najlepszy z dotychczasowych festiwali” – podsumował Przemysław Rychlik, dyrektor KAF. „Bardzo się cieszę, że specjalnie na kaliską imprezę przyjeżdżają ludzie ze wszystkich zakątków kraju. Gościliśmy fanów muzyki elektronicznej z Warszawy, Krakowa, Zielonej Góry, Wrocławia i Poznania. Choć największą widownię zgromadziła Anja Orthodox i zespół Variete w drugim dniu imprezy, to jednak wszyscy wykonawcy zyskali uznanie uczestników festiwalu. Oprócz koncertów tradycyjnie odbyła się giełda muzyczna, podczas której można było kupić płyty vinylowe, CD, kasety oraz inne akcesoria i gadżety, natomiast po zakończeniu każdego dnia festiwalu odbywało się się after party w Pubie „Urwany Film”.

zdj. Lerachef Studio