„Filmowo-bigbandowo” – koncert karnawałowy – fotorelacja

Chopin University Big Band był jednym z bohaterów muzyczno-filmowego weekendu w kaliskim Centrum Kultury i Sztuki. W sobotni wieczór orkiestra działająca w strukturach stołecznego Uniwersytetu Muzycznego zagrała największe przeboje z amerykańskich filmów, a w niedzielne popołudnie śpiewacy i aktorzy z bydgoskiej Nowej Sceny wykonali piosenki z bajek Disneya.

Warszawski Big Band funkcjonuje na uczelni muzycznej już od ponad dekady, a jego obecny profil – od pięciu lat – kształtuje Piotr Kostrzewa, wykładowca Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina i solista Sinfonia Varsovia. Postanowił skupić w zespole muzyków wyłącznie klasycznych, którzy po prostu pragną poszerzać swe artystyczne horyzonty i wkraczać w nowe obszary repertuarowe. W codziennym trudzie dydaktycznym orkiestrę tworzą przede wszystkim studenci, ale podczas koncertów wyjazdowych i programów specjalnych, powstających niejednokrotnie na zamówienie, jej szeregi zasilają młodzi absolwenci uczelni. Personalna rotacja jest spora, przyznaje Kostrzewa, ale dzięki intensywnej pracy Chopin University Big Band nigdy nie obniża swego wykonawczego poziomu.
Wykonywany w Kaliszu repertuar filmowy to zaledwie cząstka możliwości zespołu, ale cząstka niezwykle ważna, w sensie muzycznym urokliwa i dająca możliwości zaprezentowania niemal pełnego wachlarza instrumentalnych zdolności. Usłyszeliśmy m.in. „Deszczową piosenkę”, „Różową panterę”, tematy z „Gwiezdnych wojen” i z cyklu o Jamesie Bondzie. Blisko 20 najsłynniejszych kompozycji i piosenek, prawdziwych soundtrackowych perełek, takich jak „Dzieci Sancheza”, „Over the Rainbow” z „Czarnoksiężnika z Oz” czy „New York, New York” ze słynnego filmu Martina Scorsese. Między utworami Piotr Kostrzewa ze znawstwem i z humorem mówił o znakomitych kompozytorach, takich jak George Gerswin, Henry Mancini czy John Williams, opowiadał o filmach, z których pochodzą poszczególne melodie i piosenki oraz o ich premierowych wykonaniach.
Historia muzyki komponowanej dla filmów to nie tylko kolekcja przebojów, ale także tradycja, z którą mierzą się i muzycy, i kompozytorzy. Jakże ciekawym na przykład zagadnieniem, na co zwrócił uwagę dyrygent, jest interpretacja głównego tematu z Jamesa Bonda przez kolejnych twórców zapraszanych od ponad pół wieku do współtworzenia nowej opowieści o agencie 007. Chopin University Big Band najczęściej sięga po aranżacje oryginalne lub korzysta z talentu Kostrzewy juniora, który jest nie tylko perkusistą w zespole, ale także na co dzień kompozytorem. Warto przy okazji odnotować, że w orkiestrze jest sporo multiinstrumentalistów oraz ludzi skupiających kilka talentów, np. obaj pianiści, którzy zagrali w Kaliszu, są także inżynierami dźwięku.
Uczelniany Big Band cieszy się ogromną popularnością wśród studentów, choć tylko dla części, zwłaszcza saksofonistów, jest elementem zajęć obowiązkowych, dla pozostałych… fakultetem, którego atrakcyjności trudno jednak jest się oprzeć. Tę energię spajającą członków formacji na scenie czuć było od inicjującej koncert fanfary 20th Century Fox po zagrane w finale „New York, New York”, które – skomponowane przez Johna Kandera, w filmie wykonywane przez Lizę Minnelli, spopularyzowane rok później przez Franka Sinatrę – w Kaliszu zabrzmiało w wersji instrumentalnej. Warto przy okazji odnotować udział dwojga świetnie śpiewających studentów. Daniela Ozdarska solo wykonała „Over the Rainbow”, a Łukasz Lipski – „You’ve Got a Friend in Me” i “A Foggy Day”. Razem zaś świetnie zabrzmieli w duecie, śpiewając takie przeboje jak: „A Whole New World” Alana Menkena i Tima Rice’a, „All the Way” Jima Van Heusena i Sammy’ego Cahna oraz „Beauty and the Beast”, który Alan Menken stworzył wraz z Howardem Ashmanem.
Koncert Chopin University Big Band już sam w sobie był niemałą karnawałową atrakcją, ale warto dodać, że uroku dodał mu także poczęstunek dla widowni serwowany w Sali Studio. Wykwintne menu, w dużej mierze oparte na pleśniowych serach, przygotowała firma „Lazur” – Spółdzielczy Związek Grup Producentów Rolnych z Nowych Skalmierzyc.
R. Kuciński, zdj. B. Hypki.