Józefa Staszakowa – śpiewaczka ludowa

25 grudnia 2020
Józefa Staszakowa, fot. J. Lisakowski, Pieśni kaliskie nr 40.

Józefa Staszak urodziła się w 1869 we wsi Lis koło Kalisza, tam się wychowała i mieszkała, zmarła w 1961 r.[1] Jedna z najstarszych znanych współcześnie śpiewaczek wiejskich z Ziemi Kaliskiej. Została nagrana przez zespół etnomuzykologów z Poznania pod kierunkiem dra Jarosława Lisakowskiego. Zapis głosu i wielu pieśni pamiętających jeszcze XIX wiek znajduje się w archiwach ISPAN w Warszawie oraz w MOZK w Kaliszu. Nagrania pieśni Józefy Staszakowej zostały także zaprezentowane na płytach kaliskiego Muzeum Folklor Ziemi Kaliskiej z 2007 i Melodie stamtąd cz. 2 z 2017, wydanej przez ISPAN z Warszawy i CKiS w Kaliszu.[2]

 

Tak pisał o Józefie Staszakowej Jarosław Lisakowski w „Literaturze ludowej” w 1964 roku:

„Józefa Staszak ur. w 1869 r. we wsi Lis pow. Kalisz i tu wychowana […]. Pieśni jej nagrywano dwukrotnie w 1959 r. Pochodziła z biednej, bezrolnej rodziny. Przez 14 lat wyjeżdżała sezonowo za chlebem do Niemiec. Sędziwa, 90-letnia staruszka odznaczała się wyjątkowo dobrą pamięcią. Podała dużo informacji o ludowych zwyczajach i obrzędach, jak też i o swojej młodości. O sobie opowiadała w ten sposób: Szkół piyrwy nie było tak, a ci, którzy ziymi nie mieli, to nie ucyli dzieci w szkole. Nie chcieli je uczyć, wygoniali. Wiync jo dzisiej nie wyglundum, że jo pisać nie potrafie, a nie potrafie. Co moji nauki było, w jednym roku 6 tygodni, w drugim 2 miesiunce. Naucałam się troche tam b, c wiyncy nic. Dopiyro zaś tak cytałam, cytałam, dali sama się wkładałam do tego i cytać mogłam dobrze. A pisać to mie nie ucyli. A co ci po pisaniu – mówiła matka – ta pisarzowym nie bydziesz.

Staszakowa umiała dokładnie opowiedzieć o wszystkim, co działo się we wsi, a więc o kolędnikach chodzących z szopką, o fornalach, którzy chodzili z powinszowaniami na nowy rok i hukali batami, o zabawie zapustnej, podkoziołku, przebierańcach, o wywożeniu młodożyncowych w Popielec, o wybijaniu półpostu i zakopywaniu żuru w Wielki Piątek, o chodzeniu z kogutkiem na Wielkanoc czy z gaikiem na wiosnę. Pamiętała też dokładnie przemowy weselne. Szczególnie cenne były jej pieśni oparte na archaicznych skalach muzycznych. Po raz pierwszy zapisaliśmy tu pieśń O żal się Boże panieństwa mojego… […].

Przy nagrywaniu pieśni współuczestniczyły córki Staszakowej: Zofia ur. w 1915 r. i Pelagia ur. w 1911 r.”[3]

 

Na fotografii: Józefa Staszakowa, fot. J. Lisakowski [w:] tenże, Pieśni kaliskie, Kraków 1971, nr 40.

 

opr. Anna Gałczyńska


[1] Józefa Staszakowa z domu Kaczmarek urodziła się w 1869 roku we wsi Lis (parafia Dobrzec) w rodzinie chłopskiej jako córka Andrzeja Kaczmarka i Marianny Urbaniak. Akta Parafii Rzym.-Kat. Dobrzec 1869 urodzenia, nr 12, Archiwum Państwowe w Kaliszu. Zmarła 09.07.1961 w Kolonii Piwonice (USC Dobrzec w Kaliszu nr 78/1961).

[2] Patrz Archiwum Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej utwory mp3; Zbiory Fonograficzne Instytutu Sztuki PAN w Warszawie; A. Jabłońska-Ważny, Zachować żywy głos tradycji, [w:] Folklor Ziemi Kaliskiej, MOZK, Kalisz 2007. Płyta CD Melodie stamtąd cz. 2, n-ry: 2, 3, 32, 34-36, 43, 49, 54-55, 57, fot. s. 23.

[3] B. Andrzejczak, J. Lisakowski, Sylwetki wykonawców ludowych, [w:] „Literatura ludowa” R.VIII, W-wa 1964, Nr 1-2, s. 105-106.