Fotoplastikon. „Ogród cywilizacji. Park kaliski na przełomie XIX-XX w. okiem historyka” – fotorelacja

„Fotoplastikon” to przykład unikalnego popularno-naukowego one-man-show, które kaliszanie obdarzają niesłabnącym zainteresowaniem. Bohaterem niedzielnego spotkania tym razem był Makary Górzyński, który wygłosił wykład pt. „Ogród cywilizacji. Park kaliski na przełomie XIX-XX wieku okiem historyka”.

Przy pełnej widowni w Sali Studio kaliskiego CKiS Makary Górzyński opowiadał przede wszystkim o tym, jak przez kilkadziesiąt lat przebudowywano park w Kaliszu. Miał on zawsze, i wciąż ma, dla kaliszan ogromne znaczenie – podkreślił historyk – i należy do najstarszych otwartych ogrodów publicznych. W roku 2018 mija 220. rocznica otwarcia tej zielonej przestrzeni stworzonej za czasów pruskiego zaboru na bazie ogrodów jezuickich. Park funkcjonuje we wspomnieniach pisarzy, znamienitych kaliszan i wszystkich jego mieszkańców jako miejsce spotkań, spacerów, ważnych zdarzeń z dzieciństwa. Jedni wspominają oranżerię, inni – mini zoo, a jeszcze inni pawia stojącego na małej wysepce. Każda rodzina ma zdjęcia z parku i swoje własne rodzinne opowieści. „Perłą jest park…, zielone płuca miasta” – pisał Adam Chodyński w II połowie XIX wieku. W swych wspomnieniach zwracał uwagę na to, jak bardzo wypoczynek kaliszan, popołudniowy czy – dzisiaj powiedzielibyśmy – weekendowy, związany był z Parkiem Miejskim. Stał się park z czasem wizytówką miasta, a jego obraz – choćby litograficzny – słano na widokówkach w świat.

foto www.kalisz.info/park

foto www.kalisz.info/park

Ciekawą perspektywę wykładu Górzyńskiego zawdzięczaliśmy wybranej przez niego naukowej inspiracji, którą stała się publikacja Milesa Ogborna o XVIII-wiecznym Londynie. Angielski historyk i geograf badał ogrody rozrywkowe i parki, pokazując, jak je tworzono i w jaki sposób wykorzystywano na przykład na potrzeby rozmaitych celebracji Imperium Brytyjskiego. Makary Górzyński swą refleksją objął zatem generalnie zieleń w centrum Kalisza w XIX wieku i – zanim przeszedł do omówienia przemian, jakim podlegał kaliski park – opowiedział o skwerach, o których powstanie kiedyś mocniej się starano, które przez lata były niezbędnym elementam myślenia o uroku i funkcjonalności miasta. Planując przebudowy myślano nie tylko o parku, ale także o ulicach do niego doprowadzających, które – np. dzisiejsza aleja Wolności – były spacerowymi traktami, integralnymi częściami publicznej przestrzeni autoprezentacji i relaksu.
Już w roku 1870 Adam Chodyński opublikował odważnie program ulepszeń dla miasta Kalisza, w którym szczególna wagę przywiązał do spraw zieleni publicznej. Zaproponował władzom stworzenie sieci skwerów, wskazał miejsca, gdzie warto byłoby posadzić drzewa, zrobić rabaty i udostępnić te obszary mieszkańcom gęsto zabudowanego miasta – tej wyspy otoczonej kanałami Prosny. Zaproponował na przykład ówczesnemu burmistrzowi, Tytusowi Halpertowi, że zabudowania te usytuowane centralnie na dzisiejszym placu ratuszowym należy zburzyć i tam stworzyć mały park miejski – duży prostokątny skwer obsadzony egzotycznymi roślinami, z trawnikami i fontannami. Roztaczał wizję nie tylko estetyczną i ekologiczną, ale także ekonomiczną, sugerując, że stojące przy takim skwerze kamienice mogłyby liczyć na zamożnych kupców czy najemców. Ten plan nie został zaakceptowany, ale rzeczywiście w kolejnych latach powstają skwery czy ogrody w innych miejscach Kalisza, np. w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła św. Mikołaja, na terenie dawnego cmentarza czy na obecnym placu św. Józefa. Co ciekawe, w tym drugim przypadku jednym z powodów było zagospodarowanie przestrzeni, na której – pewnie w ocenie władz zbyt często – odbywały się uroczystości religijne.
Makary Górzyński – inkrustując swój wykład wieloma planami, rycinami i zdjęciami – w niezwykle interesujący sposób opowiedział, w jaki sposób park stał się chlubą Kalisza i do czego wykorzystywano jego przestrzeń, kto się do tego wydatnie przyczynił i w jaki sposób przebiegał proces przekomponowywania parku oraz wiązania nowej architektury i rzeźby ogrodowej z około 1900 roku z przemianami w życiu społecznym gubernialnego Kalisza.
Ogród miejski przełomu XIX i XX wieku stanowi dla historyka jedną z najciekawszych przestrzeni Kalisza. „Jego przeprojektowywanie, wprowadzenie luksusowej architektury i plastyki ogrodowej – narracji przestrzennej wykorzystującej między innymi stereotypowe, popularne kody kulturowe („architektura szwajcarska”, „romantyczne ruiny” jako maska historii) – były realizacją zamiarów stworzenia nowoczesnego, reprezentacyjnego salonu, w którym przemysłowe społeczeństwo mogłoby dokonywać swych celebracji i rytuałów” – pisał już kilka lat temu Makary Burzyński w swym artykule „Dziwiętnastowieczny park miejski w Kaliszu. Historia, władza i komercja w przestrzeni kultury popularnej”. Podczas niedzielnego spotkania w ramach „Fotoplastikonu” historyk zasugerował, że sytuacja z połowy XIX wieku podobna jest do obecnej. Wówczas także opinia publiczna zwracała uwagę na to, że park niszczeje i jego stan wymaga natychmiastowej interwencji.
R. Kuciński, zdj. autor.