Koncert ‒ Makar & Children of the Corn ‒ fotorelacja

_DSC0104 (Kopiowanie)W piątkowy wieczór Sala Studio CKiS zadrżała… Makar & Children of the Corn dał niezwykle energetyczny, bluesowo-rockowy koncert, w którym zabrzmiały zarówno utwory lidera, jak i covery wielkich przebojów nie tylko rockowej sceny.

Znawcy bluesa i rock’n’rolla dobrze znają Andrzeja „Makara” Makarewicza, który mocno wrósł w polski krajobraz muzyczny, ale (kiedy mówi, a nie śpiewa) wciąż przypomina o swych wschodnich korzeniach. Pochodzi z Białorusi, i to właśnie tam, w Grodnie, założył wraz (uwaga!) z Gienkiem Loską legendarny zespół „Seven B”. Potem z laureatem „X Factor” współtworzył Gienek Loska Band. Jednocześnie zaznaczał swoją indywidualną obecność zdobywając kolejne nagrody na Rawa Blues czy występując w Opolu i Sopocie.
_DSC0119 (Kopiowanie)Children of the Corn to stosunkowo nowy projekt, w którym połączył swój talent i żywiołowość z dwoma muzykami z Mielca – Grzegorzem Świerkiem na gitarze basowej i Kamilem Olesińskim na perkusji. Ich koncert z jednej strony wypełniły kompozycje lidera, z drugiej – porywające covery takich hitów jak „Riders On The Storm” The Doors czy „Voodoo Child” Jimiego Hendrixa.
Dość trudno nazwać typ rock’n’rolla, który uprawiają. Oni sami mówią, że to mieszanka: tex, mex, vintage i massacre, cokolwiek miałoby to znaczyć. Jedno jest pewne: brzmi to niezwykle energetycznie, porywająco i… prawdziwie, choć przypomina zespoły grające rocka i hard rocka latynoskiego – takie kapele jak Latino Playboys czy – jeszcze bardziej – Tito i Tarantula, spopularyzowane niegdyś przez takie filmy Quentina Tarantino jak „Desperado” czy „Od zmierzchu do świtu”. Od takiej muzyki krew szybciej płynie i chciałoby się zdusić w ręku grzechotnika, postrzelać ze strzelby lub rzucić paroma kuflami piwa w ścianę, by rozładować energię, ale… miejsce zobowiązuje – koncert w CKiS był rewelacyjny, ale odbył się na szczęście bez aktów wandalizmu.