Koncert Lions Club Calisia „Kaliskie Szaleństwo. Wybierz rewię!” – fotorelacja

Zakup nowoczesnej protezy oka dla kilkuletniego Kacpra i defibrylatora dla kaliskiego dworca PKP – to były dwa charytatywne cele kolejnej imprezy artystycznej zorganizowanej przez Lions Club Calisia. Dzięki pomysłowi lidera tej międzynarodowej organizacji filantropijnej, bodaj po raz pierwszy w Kaliszu, odbyła się prawdziwa rewia pełna muzycznych przebojów i tańców z całego świata.

Na rewię pod hasłem „Kaliskie szaleństwo” złożyło się ponad 20 hitów, między innymi z musicali „Kabaret”, „Burleska” czy „Chicago”. Nie zabrakło także polskich ponadczasowych przebojów z międzywojennych komedii muzycznych. Młodzi artyści Studia Piano Song, którzy stanowili wykonawczy trzon rewii, mieli szansę pokazać swoje umiejętności nie tylko wokalne, ale także taneczne i aktorskie, bo rewia to bardzo wymagający gatunek sceniczny. „Wśród moich wokalistów odkrywam coraz to nowe umiejętności, np. aktorskie, coraz więcej luzu na scenie, umiejętności poprowadzenia tego naszego spektaklu muzycznego tak, aby rozbawić publiczność” – powiedziała Anna Kowalkiewicz-Oligny, właścicielka Studia Piano Song

Na potrzeby rewii big-bandową orkiestrę stworzyli muzycy dwóch kaliskich zespołów – „Części Zamiennych” i Free Brass Band. Jedynym gościem wśród wykonawców była formacja „Tancerze.pl” z Warszawy, która zaprezentowała bogaty i zróżnicowany program – od kan-kana, przez taniec broadwayowski, po gorącą salsę i karnawałową sambę. „Każda z nas przedstawia trochę inny styl. Ja zajmuje się sambą. Są tu osoby, które zajmują się jazzem, gimnastyką artystyczną. Jest tego bardzo dużo i wykorzystujemy to w swoich pokazach tak, aby były autentyczne, ale i rozrywkowe” – powiedziała liderka zespołu Sylwia Lula Raźna.

W pierwszej części koncertu odbyła się także mała uroczystość, której bohaterem był Witold Śnioch, założyciel Lions Club Calisia. Specjalne podziękowania za jego wieloletnią działalność złożyła mu między innymi Ewa Hełka, gubernator Okręgu 121 w Polsce. Nie zabrakło także ciepłych słów pod adresem obecnego prezydenta „kaliskich lwów” – Mirosława Lewandowskiego, który był pomysłodawcą rewiowego wieczoru. „My jesteśmy zadowoleni, zadowolona jest publiczność. Zebraliśmy pieniądze, a więc możemy zrealizować cel, który jest w tym przedsięwzięciu najważniejszy”- podsumował prezydent Lions Club Calisia. A ten cel to zakup nowoczesnej protezy dla kilkuletniego Kacpra, który stracił oko podczas zabawy z rówieśnikami oraz zgromadzenie funduszy na defibrylator – urządzenie pobudzające pracę serca, które umieszczone zostanie na kaliskim dworcu PKP.