Wernisaż wystaw Krzysztofa Białowicza i Jolanty Kaszuby – fotorelacja

1a

Wystawę plakatów Krzysztofa Białowicza w „Galerii w Hallu” oglądać można do 26 marca.
W 1991 roku ukończył Wydział Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, na kierunku grafika. Od 1997 roku pracuje na macierzystej uczelni — obecnie jako adiunkt i kierownik Zakładu Plastyki Intermedialnej.
Zajmuje się szeroko rozumianą grafiką projektową, sztuką multimedialną i organizacją różnorodnych przedsięwzięć artystycznych dotyczących działań interdyscyplinarnych, animacji i projektowania graficznego. Od 2007 roku — kurator designu i nowych mediów w toruńskim CSW, gdzie stworzył koncepcję dwóch odbywających się cyklicznie festiwali: „Pole Widzenia” — festiwal multimedialny i „Plaster” — międzynarodowy festiwal plakatu i typografii. Od 2006 roku współpracuje z toruńskim Teatrem Baj Pomorski, gdzie w ramach festiwalu teatralnego tworzy pokazy związane z propagowaniem sztuki animacji pod nazwą „Akcja Animacja”.


 

1bWystawę portretów Jagody Kaszuby oglądać można w „Galerii Foyer” do 23 kwietnia.

Urodziła się w 1990 w Ostrowie Wielkopolskim. W 2014 roku uzyskała tytuł magistra sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Pedagogiczno-Artystyczny w Kaliszu. Zajmuje się malarstwem, grafiką warsztatową, collagem oraz mini instalacjami. W swoich pracach łączy różne media i techniki artystyczne – akwarele, gwasz, akryl, tusz, węgiel, ołówek, kredki. Uczestniczka wystaw zbiorowych i kilku indywidualnych. Jej prace prezentowane są w Polsce, Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Francji. Laureatka nagród i wyróżnień. Autorka o wystawie: „Niezamknięty cykl prac pt. „KOBIETY” to jednocześnie portretowa analiza jak i chęć przedstawienia kobiet znanych mi zarówno od urodzenia jak i poznane kilka lat temu. Główną ideą, która przyświecała mi przy tworzeniu tego cyklu, była chęć pokazania, że mimo upływu setek lat, zmian kulturowych i politycznych, kobiety nadal są melancholijne ale i pewne siebie, delikatne ale jednocześnie silne, piękne i świadome swojej urody, emanujące przeróżnymi emocjami, nigdy nudne. Moje modelki są w różnym wieku, wykonują różne zawody, są matkami, siostrami, ukochanymi i nie tylko. Ciągle je poznaje a fakt, że jestem jedną z nich nie zawsze pomaga. Niektóre prace mają delikatny charakter przedstawieniowy by zaakcentować konkretną osobę, a inne są już próbami pewnej analizy psychicznej, eksperymentem mającym na celu ukazanie tego co niewidoczne gołym okiem. Wszystkie prace łączy format, natomiast jeśli chodzi o techniki przeze mnie zastosowane to farby akwarelowe i akryle, tusz i węgiel, ołówek, kredki i wybielanie chlorem”.