„Jego Portret” – mini-recital i spotkanie z pianistą, kompozytorem, aranżerem Włodzimierzem Nahornym

[Od: Cz. 25.11.]
Bilety: wstęp wolny

„Jego Portret” – mini-recital i spotkanie z pianistą, kompozytorem, aranżerem Włodzimierzem Nahornym. Spotkanie prowadzi Jan Cegiełka.

fot. Agnieszka Lendzion

fot. Agnieszka Lendzion

Na tegorocznym festiwalu gościmy legendę polskiej muzyki, wybitnego jazzmana Włodzimierza Nahornego. To jeden z największych polskich muzyków jazzowych, wybitny pianista, genialny kompozytor i aranżer, wcześniej także klarnecista, saksofonista i flecista.
Artysta, który 5 listopada br. obchodził swoje 80. urodziny, „świętował” je znakomitymi koncertami – w Studiu PR im. Witolda Lutosławskiego, gdzie został uhonorowany Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, oraz w Promie Kultury i na Jazz w Muzeum w Ostrowie Wielkopolskim. A jego ponowna wizyta w Kaliszu wieńczy ten piękny jubileusz. Włodek Nahorny będzie gościem i głównym bohaterem Prologu 48. Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu – wspominkowego spotkania „Jego Portret” w dn. 25 listopada na scenie Studio Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu.
Jako gospodarz spotkania zapytam Mistrza o jego piękne kompozycje, jazzowe życie, mariaż z muzyką klasyczną i współpracę z zespołem Breakout. Nie zabraknie także muzycznych „wątków kaliskich”.

Z Serduszkiem na Drugi brzeg tęczy
Naprawdę jaka jesteś, nie wie nikt, bo tego nie wiesz nawet sama ty.
W tańczących wokół ciemnych lustrach dni, rozbłyska twój złoty śmiech,
przerwany wpół czuły gest, w pamięci składam wciąż pasjans z samych serc.

To pierwsze wersy wiersza „Jej portret” Jonasza Kofty napisanego do przepięknej i ponadczasowej ballady – kompozycji Włodka Nahornego, po mistrzowsku zaśpiewanej przez Bogusława Meca. Któż z nas nie zna tych słów? Piosenka ta już za życia kompozytora uczyniła go nieśmiertelnym, stając się wielkim polskim standardem.
Włodzimierz Nahorny przyszedł na świat 80 lat temu, 5 listopada 1941 roku, w Radzyniu Podlaskim. Swoją pasję muzyczną pogłębił i rozwijał w Sopocie – w Liceum Muzycznym oraz na studiach w klasie klarnetu Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, gdzie w roku 1964 uzyskał absolutorium. W tamtym czasie Gdańsk, a ściślej biorąc klub studencki „Żak”, stanowił jedno z najważniejszych w Polsce centrów życia jazzowego i kulturalnego. Na lata 1958–1959 przypada jego współpraca z Teatrzykiem „Bim-Bom” i kabaretem „To Tu”. Jeszcze w okresie studiów, w roku 1959 Nahorny stworzył swój pierwszy kwartet Little Four i rozpoczął współpracę z zespołem North Coast Combo.
Na klarnecie grał w tradycyjnym zespole Tralabomba Jazz Band, z którym wielokrotnie występował na scenie Filharmonii Bałtyckiej. Jesienią 1962 roku Nahorny wystąpił po raz pierwszy na warszawskim Jazz Jamboree grając w Big Bandzie Jana Tomaszewskiego.
W latach 1963–1964 współpracował z zespołami Ryszarda Kruzy i Alojzego Musiała. W roku 1965 założył własne trio, z którym po raz pierwszy wystąpił na festiwalu Jazz nad Odrą we Wrocławiu. Jego zespół zdobył w konkursie I nagrodę, a Włodzimierz Nahorny – I nagrodę indywidualną i wyróżnienie za najlepszą kompozycję („Zbyszek”). W roku 1966, na słynnym Światowym Konkursie Jazzu Nowoczesnego im. Friedricha Guldy w Wiedniu, został uhonorowany II nagrodą, a w 1967 na 6. Festiwalu Jazzu Amatorskiego w Wiedniu odebrał z rąk Duke’a Ellingtona I nagrodę indywidualną oraz II nagrodę dla swojego Tria.
Druga połowa lat 60. to dla Nahornego czas niezwykle intensywnej pracy. W roku 1967 ukazała się jego pierwsza autorska płyta „Heart” nagrana w Trio (Jacek Ostaszewski – b; Sergiusz Perkowski – dr), w ankiecie „Jazz Forum” wybrano go Muzykiem Roku 1967, brał udział w corocznych, wspólnych wyjazdach polskich jazzmanów na International Jazz Workshop w Hanowerze i Hamburgu. Mimo osobistych sukcesów, Nahorny realizował się także w zespołach czołowych liderów polskiej sceny jazzowej tamtych lat. Ze szczególnym sentymentem wspominał swoją współpracę z Sekstetem Andrzeja Trzaskowskiego. Jako pianista, saksofonista, flecista, kontrabasista, kompozytor i aranżer grał także w zespołach Andrzeja Kurylewicza, Krzysztofa Sadowskiego, Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Towarzyszył wokalistom – Mariannie Wróblewskiej, Łucji Prus, grupie wokalnej NOVI Singers. Już wtedy zaczął łączyć jazz z muzyką poważną.
Prowadził własne małe zespoły i był solistą w dużych i mniejszych formacjach o różnym profilu. W wachlarzu jego zainteresowań oprócz jazzu głównego nurtu, znalazły się bossa nova, free jazz, muzyka klasyczna, formy ilustracyjne dla teatru i filmu,
piosenka poetycka, a także rock. W roku 1969 Nahorny przyjął od Tadeusza Nalepy zaproszenie do współpracy z grupą Breakout nagrywając z zespołem legendarny dla polskiego rocka album „Na drugim brzegu tęczy”. Tzw. „czerwona płyta” zespołu Breakout, która zapoczątkowała w Polsce modę na jazz-rocka, pobiła rekordy popularności na naszym rynku. Ich wspólne malownicze i niezapomniane koncerty gromadziły niezliczone rzesze fanów rocka i jazzu, a do legendy przeszły partie solowe grane przez Nahornego na saksofonie altowym oraz na flecie. Swoją współpracę Breakout z Nahornym kontynuowali jeszcze na płycie „Breakout 70A”.

Breakout na drugim brzegu tęczy: Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Włodzimierz Nahorny, Józef Hajdasz, Piotr Nowak

Breakout na drugim brzegu tęczy: Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Włodzimierz Nahorny, Józef Hajdasz, Piotr Nowak

Pianista, kompozytor, aranżer, pedagog
Włodek Nahorny współpracował jako saksofonista, kompozytor i aranżer ze Studiem Jazzowym Polskiego Radia p/k Jana Ptaszyna Wróblewskiego. W latach 70. swoją dotychczasową współpracę z Andrzejem Trzaskowskim kontynuował już jako solista, pianista i akompaniator w nagraniach radiowych Orkiestry PRiTV Studio S-1 i występując z orkiestrą na kolejnych Festiwalach Piosenki Polskiej w Opolu. To właśnie Opole dla Nahornego, jako kompozytora, okazało się szczęśliwe. Dwukrotnie został tam nagrodzony – w roku 1972 otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za piosenkę „Jej portret” ze słowami Jonasza Kofty, a w 1973 – I nagrodę na koncercie Premiery za „Tango z różą w zębach”, także do słów Kofty.
W swoim dorobku kompozytorskim ma zarówno ambitne jazzowe produkcje, jak i przeboje muzyki popularnej. Nahorny to multiinstrumentalista, odnajdujący się właściwie we wszystkich gatunkach muzycznych. Jest kompozytorem muzyki teatralnej, współpracował z warszawskimi teatrami: Dramatycznym (spektakle: „Medea”, „Księżniczka Turandot”), Powszechnym („Nauki Małżeńskie”) i Narodowym (spektakl „Moniuszko”) oraz Teatrem Wielkim w Łodzi (spektakl „Karłowicz”). Ma także na swoim koncie udział jako pianista i aktor w premierze sztuki L. Robertsona „Być jak Frank Sinatra” w warszawskim Teatrze Rampa. W marcu 2003 Opera Bałtycka w Gdańsku wystawiła premierę spektaklu baletowego „Fantazja Polska”. Jego domeną jest także muzyka filmowa. Nahorny skomponował muzykę do kilku filmów takich jak „Pełnia”, „Znaki na drodze”, „Rewizja osobista”, „Sam na sam” oraz do autorskiego filmu „Rondo”.
Jest także autorem piosenek, które stały się przebojami: „Dobranoc snom”, „Jak mało, jak dużo potrzeba”, „Pokoje rozstań”, „Popłynę łódką”, „Pytam zimowych gwiazd”,

fot. Marek Karewicz

fot. Marek Karewicz

„Tango z różą w zębach”, „Żaba story”, „Księżyc nad Kościeliskiem”, „Chianti”, „Czas rozpalić piec”, „Bliskość ciszy”, „Jeszcze jedna rozmowa”, „Tajne przez poufne”, ale przez wszystkich zostanie zapamiętany jako kompozytor jednej z najpiękniejszych i najpopularniejszych ballad polskiej muzyki rozrywkowej – „Jej portret”, do której piękne, i tak bardzo poetyckie słowa napisał Jonasz Kofta. Zresztą cała muzyczna twórczość Nahornego jest poezją. Jest ponadto cenionym pedagogiem, wykładowcą w Katedrze Jazzu i Muzyki Estradowej w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, gdzie w roku 2012 uzyskał tytuł profesora sztuk muzycznych. Jest zapraszany jako juror wielu konkursów w Polsce i za granicą. W uznaniu zasług dla polskiej muzyki, na 70. urodziny, w roku 2011 otrzymał honorową nagrodę Złotego Fryderyka, zaś w 2020 – Nagrodę Honorową Koryfeusz Muzyki Polskiej za całokształt działalności artystycznej.

Fot. Jerzy Strzeszewski

Fot. Jerzy Strzeszewski

Mity i Fantazja Polska
Przez sześć dekad swojej bogatej kariery koncertował na całym świecie. Od wielu lat Nahorny skupił się na prowadzeniu własnego zespołu. To trio, w którym grają Mariusz Bogdanowicz – b i Piotr Biskupski – dr. Dyskografia Nahornego jest niezwykle bogata, to dziesiątki płyt i albumów, na których występuje jako lider, jako członek zespołu, czy też akompaniator.
Nahorny jest artystą wszechstronnym, posługuje się własnym językiem muzycznym, chętnie łączy jazz z muzyką poważną, tworząc w ten sposób nową jakość – muzykę współczesną, czerpiącą inspirację z wielu stylów i gatunków. Jego specjalnością w ostatnim okresie stały się jazzowe opracowania dzieł polskich kompozytorów. W roku 1997 nagrał płytę „Mity” z jazzową interpretacją twórczości Karola Szymanowskiego, oddając tym samym hołd największemu po Chopinie kompozytorowi. „Mity” stały się wielkim sukcesem i dały Nahornemu tytuł „Muzyka Roku” w ankiecie czasopisma „Jazz Forum” za rok 1997.
Dało to asumpt do jego dalszych opracowań i rozpoczęcia nagrań cyklu płytowego, zatytułowanego później „Fantazja polska”. Cykl obejmuje jazzowe transkrypcje utworów największych polskich kompozytorów opracowane na sekstet jazzowy i zawiera muzykę Szymanowskiego, Chopina, Karłowicza, Paderewskiego i Maciejewskiego. Z tym repertuarem zespół Włodka Nahornego zagrał na wielu europejskich festiwalach oraz w Chinach (Szanghaj) i Japonii (Nagoja EXPO 2005). We wspomnianej serii Nahorny wydał kolejno: w roku 2000 album z muzyką Fryderyka Chopina „Nahorny Chopin: Fantazja polska”, w roku 2002 z muzyką Mieczysława Karłowicza „Nahorny Karłowicz: Koncert. Fantazja polska”. Impresje chopinowskie pojawiły się jeszcze w roku 2010 na płycie Sekstetu Nahornego „Chopin Genius Loci”.

Chopin polskiego jazzu, fot. Raymond Clement

Chopin polskiego jazzu, fot. Raymond Clement

Nahorny w Kaliszu
W ciągu ponad czterech dekad historii kaliskiego Festiwalu Nahorny odwiedzał Miasto nad Prosną pięciokrotnie, nie licząc jego wizyt na koncertach i Festiwalach Chopinowskich organizowanych przez kaliskie Centrum Kultury i Sztuki w Pałacu Myśliwskim Książąt Radziwiłłów w Antoninie.
Jego pierwszy przyjazd do Kalisza na Festiwal Pianistów Jazzowych w roku 1997 zbiegł się z promocją nowego albumu. Na koncercie w dn. 30 listopada Włodek Nahorny zaprezentował „Mity” Szymanowskiego. W zespole, oprócz stałej sekcji rytmicznej Nahornego (Mariusz Bogdanowicz – b, Piotr Biskupski – dr), na skrzypcach zagrał muzyk, którego niedawno pożegnaliśmy – Maciej Strzelczyk. Całość miała formę suity. I mimo bardzo trudnego języka, jazzowe interpretacje muzyki wielkiego kompozytora okresu międzywojennego Karola Szymanowskiego przypadły do gustu kaliskim fanom jazzu i zostały nagrodzone wielkimi brawami. Szczególny aplauz wywoływały popisy skrzypków – Macieja Strzelczyka oraz Doroty Miśkiewicz, która swoim pięknym głosem podkreślała niesamowity klimat muzyki Szymanowskiego.
Na szczęście na następną wizytę Nahornego w Kaliszu nie musieliśmy długo czekać. Już dwa lata później, w sobotę 27 listopada 1999 roku, zaprezentował naszej publiczności swój najnowszy projekt. Tym razem na festiwalowej estradzie zespół Nahornego, w tradycyjnym składzie, który uzupełnił saksofonista tenorowy i sopranowy Wojciech Staroniewicz, zagrał premierowo muzykę Fryderyka Chopina.
Oryginalne dzieło wielkiego polskiego kompozytora, które posłużyło Nahornemu za materiał wyjściowy, to nietypowy dla Chopina, utwór na fortepian i orkiestrę – „Fantazja na tematy polskie op. 13”. Kaliski koncert składał się z dwóch części: z „Fantazji polskiej” oraz jazzowej wersji Preludiów Chopina (h-moll, e-moll, c-moll i A-dur).
„Chopinowski” koncert Nahornego został przyjęty przez jazzową publikę festiwalu z pełną akceptacją i z wielkim aplauzem. Artysta raz jeszcze udowodnił nam, że znakomicie potrafi odnaleźć się także w muzyce Chopina, co potwierdzone zostało sukcesem płyty „Nahorny – Chopin: Fantazja Polska”, wydanej rok później.
Trzecia wizyta Nahornego na Festiwalu Pianistów miała miejsce w roku 2015. W piątek 27 listopada pianista wystąpił w duecie z wokalistką Marianną Wróblewską. Współpraca obojga artystów rozpoczęła się pod koniec lat 60. W kolejnych latach ich wspólne występy zostały udokumentowane płytami „Sound Of Marianna Wróblewska” z roku 1972 oraz „Feelings” w serii Polish Jazz w roku 1978.

Koncert - wspomnienie o Mietku Koszu, Kalisz 2019: Włodek Nahorny, Marianna Wróblewska i Bronisław Suchanek, fot. Henryk Malesa

Koncert – wspomnienie o Mietku Koszu, Kalisz 2019: Włodek Nahorny, Marianna Wróblewska i Bronisław Suchanek, fot. Henryk Malesa

Po dziesięciu latach wydany został kolejny krążek „Privilege”. Utwory Nahornego z tej właśnie płyty, a także kilka kompozycji Komedy duet zaprezentował w 2015 roku na wspomnianym koncercie, którego tytuł „Nahorny Komeda Kosz” przywoływał także postać patrona konkursów pianistycznych – Mieczysława Kosza, z którym oboje współpracowali.
Po dwóch latach, w roku 2017, w niedzielę 26 listopada, Włodek Nahorny ponownie pojawił się w Kaliszu, ale tym razem liderem festiwalowego koncertu była Dorota Miśkiewicz w swoim projekcie „Piano.Pl”. Nasza znakomita wokalistka złożyła hołd polskiej pianistyce, a szczególnie polskiej pianistyce jazzowej. Bo to właśnie pianiści przewodzą w polskiej muzyce. Festiwalowa prezentacja „Piano.Pl” w Kaliszu była kontynuacją niezwykłego koncertu, który odbył się w Warszawie w maju 2016 roku i który zgromadził jedenastu czołowych pianistów rodzimej sceny jazzowej, mistrzów interpretacji i improwizacji (L. Możdżer, W. Nahorny, M. Wasilewski, G. Turnau, A. Jagodziński, B. Hołownia, K. Herdzin, D. Wania, M. Tokaj, P. Orzechowski, T. Kałwak) oraz Atom String Quartet. W programie znalazły się piosenki należące do kanonu muzyki polskiej, w tym słynny „Jej portret” Nahornego. Na scenie kaliskiego Centrum Kultury i Sztuki projekt Doroty został zaprezentowany, w bardziej kameralnej wersji, w której wzięli udział trzej wybitni pianiści: Włodzimierz Nahorny, Bogdan Hołownia i Michał Tokaj oraz Bartosz Dworak String Quartet. „Kameralność” koncertu i udział w nim pianistów reprezentujących trzy pianistyczne pokolenia, pozwoliła ocenić ich różne podejście do sztuki akompaniowania wokalistom. W Kaliszu była i wirtuozeria Tokaja, i tak charakterystyczne dla Hołowni skojarzenia, ale nad wszystkim górował liryzm romantycznej i „słowiańskiej” duszy Mistrza Nahornego.
Ostatni, jak dotąd, pobyt Włodka Nahornego w Kaliszu miał miejsce dwa lata temu, na 46. Festiwalu Pianistów Jazzowych w roku 2019. Jednym z motywów tego festiwalu był tytuł filmu „Legenda Mietka Kosza” – patrona wcześniejszych konkursów pianistycznych, jakie przez dwie dekady odbywały się w Kaliszu. A pretekstem była ówczesna premiera filmu o Mieczysławie Koszu w reżyserii Macieja Pieprzycy.

Kaliskie spotkania: Jan Cegiełka i Włodek Nahorny, fot. Arek Szymański

Kaliskie spotkania: Jan Cegiełka i Włodek Nahorny, fot. Arek Szymański

Organizatorzy festiwalu zorganizowali w sobotę 23 listopada panel dyskusyjny – spotkanie z Marianną Wróblewską, Włodzimierzem Nahornym oraz Bronisławem Suchankiem – artystami, którzy współpracowali z ociemniałym pianistą Mieczysławem Koszem. Nostalgiczne wspomnienia „świadków historii życia” Mietka Kosza, a zarazem jego współpracowników, przeplatane licznymi anegdotami pozwoliły jeszcze bardziej przybliżyć sylwetkę i tragiczne losy niezwykłego i genialnego pianisty, jakim był Mieczysław Kosz. Ten sam skład gości uczestniczących w panelu wystąpił wieczorem na festiwalowej scenie.
Cieszę się niezmiernie na moje ponowne spotkanie z Włodkiem Nahornym. Nasza znajomość trwa już cztery dekady. Kiedy w połowie lat 70. zostałem członkiem rzeczywistym Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i zacząłem organizować koncerty jazzowe, dane mi było poznać Włodka Nahornego osobiście. Wspólny wraz z nim udział w Radzie Stowarzyszenia PSJ oraz częste plenarne spotkania, umacniały jeszcze bardziej naszą znajomość.
To będzie „Jego portret” – jestem przekonany, że spotkanie z Nahornym przybliży nam wszystkim jego sylwetkę. Czeka nas zatem niezwykła uczta muzyczna, bo obcować będziemy z Mistrzem, wielkim muzykiem – legendą polskiego jazzu, a nawet całej polskiej muzyki.
Jan Cegiełka

Wybrana dyskografia
1962 Big Band Jana Tomaszewskiego
1967 Andrzej Trzaskowski Sekstet „Seant”
1967 Andrzej Kurylewicz Quintet „Ten + Eight”
1967 Włodzimierz Nahorny Trio „Heart”
1969 Jazz Studio Orchestra of Polish Radio
1969 Breakout „Na drugim brzegu tęczy”
1970 Breakout „70a”
1972 Marianna Wróblewska „Sound Of Marianna Wróblewska”
1972 „Koncert podwójny na 5 solistów i orkiestrę”
1973 Włodzimierz Nahorny „Jej portret”
1973 Novi Singers „Rien ne va plus”
1976 Różni artyści „Nowe twarze – nowe głosy. VI Lubelskie Spotkania Wokalistów Jazzowych”
1978 Marianna Wróblewska „Feelings”
1988 Marianna Wróblewska „Privilege”
1991 Włodzimierz Nahorny i Jego Orkiestra „Obejmij mnie”
1995 Nahorny, Woliński „Ich portret”
1997 Nahorny Szymanowski „Mity”
2000 Nahorny Chopin „Fantazja polska”
2002 Nahorny Karłowicz „Koncert. Fantazja polska”
2003 Lora Szafran „Śpiewnik Nahornego”
2007 Kolędy Włodzimierza Nahornego i Bogdana Loebla „Cicho, cicho pastuszkowie” (Blue Note)
2008 Wojciech Młynarski/Włodzimierz Nahorny „Pogadaj ze mną”
2010 Nahorny Sextet „Chopin Genius Loci”
2014 Nahorny Trio „Hope”
2018 Nahorny Trio „Ballad Book: okruchy dzieciństwa”
2020 Jan Ptaszyn Wróblewski „Studio Jazzowe PR 1969-1978”