„Stefan Szolc-Rogoziński – kaliszanin na eksport” – wykład popularno-naukowy – fotorelacja

Stefan Szolc-Rogoziński w najtrudniejszych dla Polski czasach zaborów postawił sobie za cel zrobienie wielkiej rzeczy dla Polski i jako Polak. Zorganizował prawdziwie polską wyprawę do Afryki. Trudno o wiele podobnych postaw patriotycznych z tamtych czasów, zwłaszcza wśród ludzi tak młodych. Mówimy bowiem o dwudziestolatku. Jego wyprawa była perfekcyjnie zorganizowana i przyniosła ciekawe owoce na gruncie odkryć geograficznych i etnograficznych, choć determinacja, z jaką niemiecki kanclerz Otto Bismarck wymazał je z map i literatury, pokutuje do dziś. Niewiele ludzi zna bowiem historię największej Polskiej wyprawy do Afryki w XIX wieku, bo za taką należy ją uznać.

Dla każdego, kto pozna historię Rogozińskiego, postać ta staje się idolem – uosobieniem patrioty, marzyciela, młodego błyskotliwego organizatora, fenomenem wśród odkrywców i podróżników XIX wieku, który umiał wyznaczać najwyższe cele i skutecznie je realizować. To jest jego zwycięstwo i zasługa, że nawet dziś potrafi zarażać pasją do życia i do poznawania. Rogoziński był wizjonerem, a jego odwaga przerastała epokę. Cele osiągał dzięki charyzmie, w Polsce przyciągał postaci wybitne jak Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz czy hrabia Konstanty Branicki; natomiast w Kamerunie powierzano mu całe wioski i zapraszano do rozstrzygania sporów plemiennych.

Należy zacząć go promować, bo jest do „obróbki” idealny, nie tylko jako postać historyczna, ale przede wszystkim jako wzór dla młodych – idealista, ale pragmatyk, wizjoner i patriota. Nie szukajmy dobrych wzorców daleko, skoro najlepszy „polski Indiana Jones XIX wieku” jest tak blisko. Stąd pomysł na „Rok Rogozińskiego”, komiks, film oraz wyprawy do Afryki jego śladami.
Poznajmy Rogozińskiego na spotkaniu, na którym wyciśniemy z Rogozińskiego jak z cytryny to co najlepsze. Zainspirujmy się nim. Poznajmy współczesną Afrykę oraz taką, gdzie czas się zatrzymał, dzięki prezentacji wyprawy „Vivat Polonia 2016”, nad którą patronat medialny objał m.in „National Geographic Traveler”, a prestiżowy amerykański „The Explorers Club” nadał wyprawie wyróżnianie Flagi, które na przestrzeni ostatnich 10 lat przydarzyło się jedynie sześciu polskim ekspedycjom.

Kulminacją wyprawy było odsłonięcie w kameruńskim Limbe tablicy pamiątkowej ku czci Rogozińskiego, Tomczeka i Janikowskiego. Jej sponsorami byli Adam Rybiński i Andrzej de Virion – potomkowie Rodziny Branickich – sponsorów Rogozińskiego, ponadto Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie oraz Miasto Kalisz. Tablica zawisła na murze pałacu króla Ekoki Molindo (król ludu Mondoli), tego samego, który odwiedzi Kalisz w listopadzie. Odsłonięcia dokonali król Molindo oraz konsul RP Mirosława Etoga, przemówienie zaś wygłosił Maciej Klósak.

Maciej Klósak – kierownik wypraw „Kamerun 2014” i „Vivat Polonia 2016” śladami Stefana Szolca-Rogozińskiego, członek Komitetu Obchodów „Roku Stefana Szolca-Rogozińskiego w Kaliszu”, współautor beletrystyki, komiksu oraz wielu prezentacji i artykułów o Rogozińskim; pracownik naukowy i wykładowca akademicki w Maroku i w Polsce; z zamiłowania podróżnik, który odwiedził ponad 100 krajów, prowadzi Klub Podróżnika na Ostrowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku.